Skoki do wody na główkę i tetraplegia

Skok do wody, mimo długoletniej i głośnej kampanii informacyjnej, jest wciąż główną przyczyną złamań kręgosłupa na odcinku szyjnym. Młodzieńcza brawura, chęć zaimponowania kolegą koleżanką, alkoholi nierozwaga, brak znajomości podłoża kąpieliska to główne przyczyny wydarzeń, z którymi konsekwencjami przeważnie młoda osoba będzie musiała się zmagać do końca życia, a społeczeństwo ponosić koszty w postaci renty i innych świadczeń zdrowotnych i rehabilitacyjnych.

Mimo ogromnych nakładów na postęp w medycynie ukierunkowanej na regenerację rdzenia kręgowego, to efekty tego znikome lub żadne. Komórki macierzyste z którymi wiązano ogromne nadzieje, niestety po wszczepieniu w uszkodzone miejsce nie podejmują funkcji motorycznych. Nie ma żadnych alternatywny w tej dziedzinie i dlatego naukowcy wciąż próbują zmieniać, unowocześnić, poprawiać metody wszczepienia komórek macierzystych do rdzenia kręgowego. Ostrożne szacunki mówią, że na przełom w leczeniu osób po urazie kręgosłupa możemy liczyć za około 20 do 30 lat. Nie brzmi to zbyt optymistycznie, ale takie są realia, mimo że na świecie istnieje kilka klinik, które za ogromne pieniądze oferują przeszczepy nie przynoszące żadnych zmian w jakości życia osoby sparaliżowanej.

Jedyne, co do zaoferowania ma współczesna medycyna, to rehabilitacja. Utrzymanie organizmu w dotychczasowej sprawności jest bardzo ważnym zadaniem ze względu na prozę życia codziennego, zarówno osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim, jak i jej bliskich. Ważne, aby na początku nowego życia, jakim jest paraliż czterokończynowy trafić na zajęcia Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Na warsztatach tych można naprawdę wiele się nauczyć i wykorzystać swoją sprawność w takim stopniu, o jakim nam się nie śni. Poza tym można zmienić także swoje nastawienie do życia, co jest równie ważne, a nawet ważniejsze od stopnia sprawności i samodzielności.